Deszcz i jego wpływ na naturę

Deszcz i jego wpływ na naturę

Pracujesz codziennie przez osiem godzin. Wylewasz siódme poty nosząc cegłówki na budowie, czy doznajesz oczopląsu patrząc na komputer i zastanawiając się, jaki projekt znowu nie wypali. Tak czy inaczej modlisz się, żeby czas w pracy, jak najszybciej minął. Pod koniec tygodnia chcesz wypocząć, stąd pomysł, aby gdzieś wyjechać. Spoglądasz na mapę i szybko znajdujesz miejsce, gdzie stopy jeszcze nie postawiłeś. Postanawiasz w tym miejscu na chwilę zapomnieć o rutynie pracy. Pakujesz wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, cierpliwie odliczasz dni do wyjazdu i gdy nadchodzi upragniony dzień spoglądasz na prognozę pogody i … wszystkie plany zostały zniweczone. Dlaczego? Ponieważ wydarzyło się coś, na co nie miałeś wpływu, a mianowicie zaczął padać deszcz. Wściekasz się na niego, bo akurat nie mógł sobie wybrać innej pory, tylko akurat wtedy, kiedy ty postanowiłeś sobie wypocząć. Irytujesz się, ale dla innego to powód do radości. Rodzi się, pytanie, dlaczego pada deszcz oraz, kiedy jest przekleństwem, a kiedy naszym błogosławieństwem?

Zanim odpowiemy na to pytanie, przypomnijmy sobie, jak powstaje deszcz. Słońce nagrzewa naszą ziemię, a także wszystkie rośliny i inne elementy natury, które zawierają w sobie wodę. Organizmy oddają nadmiar wody w postaci pary wodnej, która ulatnia się do nieba. Tam para wodna ulega ochłodzeniu, która ulega ochłodzeniu i przybiera postać chmury. Chmura dalej ulega procesowi ochłodzenia i przybiera postać ciekłą i w tej postaci wraca z powrotem na ziemię.

Wracając do pytania, dla kogo deszcz może być błogosławieństwem? Często słyszycie w wiadomościach, że panująca susza często przeszkadza rolnikom, wysuszając ich plony. Okazuje się, że panujące upały są przekleństwem dla rolników, ponieważ, jak wyliczyło Ministerstwo Rolnictwa, ich plony zmniejszą się o dwadzieścia procent. Dlatego, gdy z prażącym słońcem muszą się stykać przez dłuższy czas, to nadchodzący deszcz traktują jako błogosławieństwo. Aczkolwiek nie oznacza to, że deszcz niesie dla nich tylko dobre skutki. Nadmierna ilość deszczu również destrukcyjnie działa na wielkość plonów. W tej sytuacji potrzebny jest złoty środek i działania zarówno słońca, jak i deszczu.

Jednakże wspomniany na wstępie przykład jest typowym przypadkiem, który niszczy weekendowy wyjazdu na łono natury, czy zmusza nas do zmiany planów urlopowych. Oczywiście prognoza pogody stara się jak najdokładniej przewidzieć panujące warunki atmosferyczne, w jak najdalszej perspektywie czasu, jednakże wciąż spotykamy się z przypadkami, że: prognoza pogody pokazywała piękne słońce, a tu okazuje się, że pada. Osobiście zachęcam do uwzględnienia w swoich planach urlopowych możliwego deszczu, bo oprócz pustyni Namib nigdzie nie ma gwarancji, że nie będzie deszczu.

Zatem deszcz jest naszym utrapieniem, czy jednak sprzymierzeńcem? Wszystko zależy z perspektywy, z której patrzymy na tą kwestię. Dla osób zajmujących się rolnictwem deszcz jest sprzymierzeńcem (oczywiście w odpowiedniej ilości), ale dla osób oczekujących na wypoczynek deszcz może mieć niemały wpływ na ich plany.

A czy wy planując swoje urlopy, uwzględniliście w nich deszcz?

Dlaczego jestem sama i jak to zmienić?

Dlaczego jestem sama i jak to zmienić?

Jako ludzie boimy się różnych rzeczy – pająków, ciemności, wysokości – ale wszyscy bez wyjątku czujemy strach przed stanem, jakim jest samotność. Mamy w genach zapisaną naturalną potrzebę dzielenia życia z innym człowiekiem. Druga osoba sprawia często, że czujemy się kochani, spełnieni, docenieni, bezpieczni. Dla kobiet chyba najprzyjemniejszym uczuciem, kiedy są w związku, jest możliwość utonięcia w silnych ramionach swojego faceta. Jeśli więc masz już dość oglądania, jak inne pary wokół ciebie się całują, poznaj powody, przez które zadajesz sobie pytanie „dlaczego jestem sama?” i zmień ten stan już dziś.

Możliwe, że doświadczyłaś już relacji i byłaś w niej na tyle długo, że po rozstaniu nie chcesz wchodzić w nowy związek. Nie czujesz się na siłach, aby ponownie przechodzisz przez ten proces – poznawania kogoś nowego od podstaw, mozolnego budowania wzajemnego zaufania, itd. Zauważ jednak, że piękne i wartościowe rzeczy – a takim jest właśnie związek dwojga osób, którego pragniesz – nie przychodzą łatwo. Bogata o dotychczasowe doświadczenie znasz już się na ludziach i wiesz czego oraz kogo unikać.

Możliwe, że zadajesz sobie pytanie „dlaczego jestem sama?”, gdyż nigdy jeszcze nie miałaś partnera. Czekają cię zatem wspaniałe doświadczenia do przeżycia! Najważniejsze jest, żebyś się nie śpieszyła. Trudno to zaakceptować, ale w końcu trafisz na tego jedynego, który cię nie skrzywdzi, ale pokaże, jak piękna może być miłość. Uważaj z facetami, którzy obiecują długotrwałą relację, ale wcześniej chcą z tobą spędzić noc – są niedojrzali i nie warto tracić na nich czasu.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś trochę pomogła przeznaczeniu. Znajdź sobie ciekawe hobby, a następnie ludzi, którzy też je lubią. Może to być fotografia, bieganie, chodzenie po górach. Wyczuj samą siebie i zbadaj, czego robienie w wolnym czasie sprawia ci przyjemność (PS. Może to być nawet jedzenie!). Następnie rozejrzyj się na grupach w mediach społecznościowych czy forach internetowych, które zrzeszają osoby o podobnych upodobaniach. Wykorzystaj sieć jako narzędzie mogące pomóc ci rozwiązać problem pt. „dlaczego jestem sama?”.

Pomocną w zwalczeniu samotności, wybitnie charakterystyczną dla współczesnych czasów, są wszelkiej maści aplikacje randkowe. Jeśli masz smartfona, masz też dostęp do kilku-kilkunastu aplikacji, które pozwalają ci znaleźć drugą połówkę. Proces rejestracji jest niezwykle prosty. Wgrywasz swoje zdjęcie i uzupełniasz profil o podstawowe informacje. Następnie dołączasz do społeczności i wyszukujesz partnerów, z którymi możesz czatować i umawiać się na randki. Póki rozmawiasz w internecie, możesz w każdej chwili zakończyć znajomość, jeśli osoba po drugiej stronie ekranu wyda ci się podejrzana.

Innym pomysłem na to, jak wyjść z samotności są randki w ciemno. Polegają one na tym, że kilka dni wcześniej zapisujesz się na spotkanie, na które razem z tobą przychodzi kilkanaście innych osób. W czasie spotkania rozmawiasz z kolejnymi partnerami i na koniec wybierasz, czy ktoś przypadł ci na tyle do gustu, by umówić się z nim kolejny raz.

Dlaczego nie mogę wysłać sms?

Dlaczego nie mogę wysłać sms?

Bardzo wiele osób, które niekoniecznie są obyte z najnowszymi technologiami zastanawia się dlaczego nie mogę wysłać sms? Może dziać się tak z bardzo wielu powodów, a najczęstsze z nich warto tutaj przedstawić.

Przede wszystkim najczęściej niemożność wysłania sms z telefonu komórkowego zwiastuje, że jest jakiś problem z kartą SIM. Jest to czip, który dostaje się od operatora (np. Orange, Play, T-Mobile, Plus) i należy włożyć go do telefonu, aby korzystać z jego usług, czyli nie tylko pisać wiadomości tekstowe, ale również dzwonić czy korzystać z mobilnego Internetu. Kiedy więc nie jest jakikolwiek problem z SMS warto upewnić się, czy włożona została karta SIM. Oczywiście na telefonie komórkowym zazwyczaj znajduje się komunikat czy urządzenie to posiada czy nie w sobie kartę SIM, aczkolwiek nie na wszystkich modelach tego typu informacja przekazywana jest posiadaczowi.

Kiedy włożyło się kartę SIM, a telefon komórkowy mimo wszystko pokazuje komunikat o jej braku warto sprawdzić czy z pewnością znajduje się ona w dobrym miejscu. W nowszych telefonach znajduje się wejście na kartę pamięci, która ewentualnie może pomylić się z NanoSIM. Należy się więc upewnić czy karta SIM została umieszczona w prawidłowym miejscu na nią przeznaczonym. Dodatkowo warto powiedzieć, że SIM znajduje się w wielu formatach: normalnym, Micro lub Nano. W zależności od telefonu często okazuje się, że należy użyć przejściówki, którą można kupić w dowolnym sklepie z wyposażeniem do urządzeń mobilnych. Jeżeli jest się całkowicie pewnym, że karta SIM włożona jest w sposób prawidłowy, a komunikat nadal informuje, że jej nie ma – jest to prawdopodobnie błąd samego czytnika kart w telefonie. Tego typu awarie zdarzają się niezwykle rzadko, ale są podstawą do zgłoszenia telefonu na gwarancje. Odpowiedni i sprawdzony serwis powinien poradzić sobie z tego rodzaju usterką wymieniając część modułów w urządzeniu. Przez rozkręceniem telefonu jednak warto wiele razy upewnić się, że karta SIM faktycznie leży dobrze i jest dopasowana.

Kolejnym powodem tego, że nie można wysłać sms jest również brak środków na koncie, jeśli ma się telefon „na kartę”. Należy wówczas doładowywać co jakiś czas swoje konto. Tego rodzaju doładowania można zakupić nie tylko u operatora, ale również w sklepach spożywczych, a obecnie najczęściej czyni się to przez Internet. Warto więc, jeśli nie może się posłać wiadomości tekstowej sprawdzić stan konta, co można zrobić wklepując odpowiedni numer w zależności od operatora.

Popularnym problemem jest również brak zasięgu, co najczęściej zdarza się w miejscach trudno dostępnych dla nowoczesnych technologii. Problemy z zasięgiem można mieć więc w gęstych lasach, na wsiach oddalonych o znaczną odległość od dużych miast, a także głęboko pod ziemią w kopalniach lub tunelach. Czasami zasięg może zgubić się również w górach, ale zdarza się to stosunkowo rzadko z uwagi na znaczną wysokość. Problem ten rozwiązać można tylko w jeden sposób – opuścić dane miejsce i znaleźć miejsce, w którym zasięg będzie.

Dlaczego pies je trawę?

Dlaczego pies je trawę?

Witaminy są bardzo ważnymi składnikami regulującymi różnorakie procesy zachodzące w naszym organizmie. ich niedobór, tudzież nadmiar-hiperwitaminoza-skutkuje zaburzeniem naszej wewnętrznej równowagi. Istnieją witaminy rozpuszczalne w tłuszczach,których nadmiar może okazać się groźny dla naszego organizmu, jest bowiem magazynowany, a nie wydalany. Inaczej sprawa ma się z tymi rozpuszczalnymi w wodzie. Gdy jest byt zbyt dużo, są usuwane wraz z moczem. Do pierwszej kategorii należą witaminy: A, D3, E, K, zaś drugi rodzaj tych substancji to witaminy: B6,B9, B12, C, H, PP. Objawy hiperwitaminozy lub niedoboru którejś z nich można łatwo odczytać przy pomocy lekarza, opisując swoje dolegliwości-na przykład wypadanie włosów. Na ich podstawie możemy określić jakie substancje są w niewłaściwej proporcji w naszym organizmie, i ustalić odpowiednią dietę, lub też włączyć odpowiednio spreparowane, sztuczne witaminy, czyli suplementy diety. Jeśli wolimy sami wgłębić się w temat, a objawy nie są aż tak uciążliwe, to równie dobrze na własną rękę możemy się zorientować co jest nie tak i podjąć samodzielne działania. W kwestii profilaktyki, przede wszystkim polecana jest urozmaicona dieta bogata w warzywa i owoce, jednak wszystko w odpowiednich proporcjach i z umiarem, żeby „nie przedawkować”. Tak więc temu problemowi da się stosunkowo łatwo zaradzić. Jak jednak ma się sprawa w przypadku naszego psa? Tak, specjalne karmy dostosowane do wieku oraz rasy czworonoga zawierają większość potrzebnych mu witamin- wszak są stworzone właśnie z myślą o nich! Czasami właściciele wolą sami ułożyć odpowiednią dietę dla swojego futrzaka, co wymaga nieco więcej zaangażowania, ale dobrze zbilansowana może okazać się lepsza od gotowej karmy suchej czy mokrej. Jest też możliwość podawania zarówno pokarmu gotowego, jak i własnoręcznie przygotowanych porcji, lecz należy uważać, aby dobrze one razem współgrały. Skoro jest mięsożercą, to dlaczego pies je trawę? Widok skubiącego zielone źdźbła czworonoga może nas zaskoczyć. Co jest powodem takiego zachowania? Pies spożywając trawę uzupełnia mikroelementy, a także witaminy. Jeżeli zdarza się to często, nawet na każdym spacerze, powinniśmy przyjrzeć się uważnie diecie naszego milusińskiego, możliwe jet bowiem, że nie dostarcza mu ona odpowiedniej ilości owych substancji i jest w nie uboga. Psy często zjadają trawę także, gdy mają problemy z układem pokarmowym. Wystarczy, że czworonóg zje coś, co mu zaszkodzi, na przykład kości. Trawa pomaga oczyścić układ pokarmowy. Zwierzę zjada jej dużo, bo zależy mu na prowokowaniu wymiotów. Inne wytłumaczenie jest bardziej błahe. Otóż możliwe, iż psy spożywają ją w takim celu, jak robią to ludzie przykładowo ze słodyczami. Czyli, że po prostu lubią smak trawy. U szczeniąt takie zachowanie wynika zazwyczaj z ciekawości, albo naśladowania dorosłych psów. Bez względu na to, dlaczego pies zjada trawę, powinniśmy zwrócić uwagę na częstotliwość tego procederu, by upewnić się, że z czworonogiem wszystko w porządku.

Anatomia zdrady

Anatomia zdrady

Jeśli kiedykolwiek zostałeś zdradzony, wiesz, że doświadczenie to jest niesamowicie bolesne. Czujesz się oszukany i upokorzony, więc normalną reakcja na tego rodzaju emocje jest demonizowanie naszych partnerów.
„Oni są źli” – mówimy sobie. „Tylko tak mogę to wyjaśnić”
Ale czy to naprawdę jest wyjaśnienie wszystkiego? Według badań, 70 procent zamężnych kobiet przyznało się do oszukiwania partnera w przeszłości. Jeśli niewierność jest tak powszechna, czy nazywanie tego zachowania czystym egoizmem lub jakimś złowieszczym planem ma sens?
Powstaje pytanie – dlaczego zdradzamy?
Prawdopodobnie słyszałeś standardową teorię ewolucji biologii, że kobiety szukają stabilnego, długoterminowego zaangażowania ze strony mężczyzn, ponieważ wychowywanie dzieci pozostawia ich bezbronnymi. Mężczyźni, przeciwnie, starają się rozprzestrzeniać swoje nasienie daleko i szeroko. Jednak samce niektórych gatunków ewoluowały, by być monogamicznymi. Mogło to uniemożliwić innym mężczyznom zabijanie ich potomstwa, jak niedawno stwierdziła jedna z grup antropologów. Inny zespół antropologów, który przyjrzał się tym samym danym, zdecydował, że lęk przed dzieciobójstwem nie jest głównym motywatorem; raczej odległość geograficzna między płodnymi samicami motywuje ssaki do przylgnięcia do jednego partnera.
Oczywiście ludzie kierują się czymś więcej niż biologicznym imperatywem. Ewolucyjne teorie powinny być postrzegane jako tylko niewielka część większej układanki, ponieważ nie musimy już martwić się o przetrwanie w taki sam sposób jak nasi przodkowie.
Chociaż ewolucja mogła przekazać niektórym z nas pojęcie monogamii, z pewnością nie jest to uniwersalne. Oprócz faktu, że wiele kultur praktykuje poligamię, dowody, że niektórzy z nas mogą być nastawieni na wielu partnerów, są również w naszych genach. Jedno z badań wykazało, że osoby z określonym typem receptora genu dopaminowego (przyjemność-nagradzanie neuroprzekaźnika) donoszą, że są bardziej rozwiązłe seksualnie i o 50 procent częściej oszukują małżonka. Odnoszą się także do „pierwotnej troski matki” – to okres około ósmego miesiąca ciąży, kiedy przyszła matka zwraca się do wewnątrz, aby zwrócić uwagę na rosnące w niej dziecko.
W tym okresie ich mężowie i partnerzy często zauważają, że ich partnerki się wycofują (z przyczyn biologicznych) i często czują się odrzuceni i samotni, co może zainspirować ich do poszukiwania uczuć w innych miejscach.
Czy te darwinowskie impulsy usprawiedliwiają oszustwo? Nie. Czy stres związany z nowym dzieckiem usprawiedliwia oszustwo? NIE. Ale te uczucia są tam, są pod powierzchnią, czy nam się to podoba, czy nie, i jest tylko jeden sposób na ich pokonanie. Musimy przyznać, że te impulsy istnieją. Musimy porozmawiać z naszymi małżonkami, naszymi bliskimi, naszymi partnerami i powiedzieć: „Hej, tak właśnie się czuję”. Ponieważ gdy myślimy, że jesteśmy sami, podejmujemy złe decyzje. Wyciągamy wnioski, szukamy pocieszenia w dziwnych miejscach. Ale kiedy zaczynamy dialog i jesteśmy uczciwi wobec naszych partnerów w kwestii tego, jak się czujemy, odbiera to energię tym impulsom. To może być kłopotliwe, aby przyznać się partnerowi, że ​​czujesz się zaniedbany, ale to zawstydzenie będzie tego warte, jeśli pomoże uratować twój związek.

Czytaj, bo warto

Czytaj, bo warto

Czy wiesz o tym, że w dawniejszych czasach czytanie i pisanie nie było dostępne dla wszystkich ludzi? Tę umiejętność posiadali tylko nieliczni i byli to raczej ludzie, którzy coś znaczyli w świecie. Ludzie mieszkający na wsi mieli inne zajęcia niż uczenie się pisania i czytania. Wielu wielmożów miało własnych skrybów, którzy czytali im listy, a potem przelewali na papier to, co wielmoża chciał na dany list odpowiedzieć. Na szczęście czasy się zmieniły i czytanie i pisanie jest dostępne dla każdego z nas. Już od najmłodszych lat uczymy się tej umiejętności, bowiem im wcześniej tym lepiej, prawda? Bez tego ciężko byłoby nam kontynuować dalszą edukację. Niektórzy rodzice wprowadzają swe dzieci w te tajniki nawet jeszcze zanim dziecko osiągnie wiek, w którym musi zacząć uczęszczać do przedszkola. Dzięki temu będzie mogło nadążać za materiałem i szybciej przyswoić to, co będą przekazywały mu nauczycielki. Inni rodzice, kiedy dziecko jeszcze nie potrafi mówić, zaczynają mu czytać. To bardzo ważne, by czytać swoim dzieciom. Przyswajają one w ten sposób słowa. Pochłaniają je, zapamiętują, a potem zaczną je wykorzystywać. Rozwinie się ich wyobraźnia, szczególnie wtedy, kiedy będą już rozumiały sens słyszanych słów.
W pierwszej klasie szkoły podstawowej zaczną prawdziwą przeprawę przez naukę pisania i czytania. Dzięki temu w późniejszych klasach łatwiej będzie im się uczyć, będą mogły sporządzać notatki, zapisywać ważne rzeczy i samemu czytać informacje zawarte w wybranych przez szkołę podręcznikach. A dziecko, które jest ciekawe wiedzy, będzie chciało zapewne sięgać nawet poza podstawowy materiał, co może mu wyjść tylko na dobre.
Jak przekładają się umiejętności nabyte w szkole na naszą przyszłość? Niestety statystyki mówią, że wielu ludzi nie lubi czytać, że niechętnie sięgamy po lektury. Być może jest to spowodowane narzucaniem lektur obowiązkowych w szkołach, wtedy kiedy wolelibyśmy przeczytać coś innego. Innych może po prostu ta czynność nudzi, bo wolą sobie pooglądać telewizję, gdzie mogą zobaczyć coś, a nie tylko przeczytać. A szkoda. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego warto czytać – na przykład – książki, ciekawe artykuły w internecie albo chociaż gazety? Jeżeli nie, to czytaj uważnie dalej, szczególnie wtedy, kiedy należysz do grona ludzi, którzy niechętnie sięgają po cokolwiek do przeczytania. Czytanie daje nam bardzo wiele. Poszerza nasze horyzonty, daje nam możliwość poznania różnych punktów widzenia, a nie tylko swojego własnego. Pozwala nam poszerzyć zakres naszego słownictwa, poznać zasady interpunkcji, a nawet przyswoić ortografię, jeżeli do tej pory mieliśmy z tym jakieś problemy. Czytanie może także być sposobem na relaks, sposobem na odprężenie się. Sposobem na przeżyciu wielu wspaniałych przygód, przeżycia czyjegoś cierpienia ale i szczęścia. Ale może to służyć nawet zwykłemu „zabijaniu” nudy.
Jeżeli nie lubisz czytać, może tych kilka powodów dla których warto to robić, cię przekonały. Jeżeli nie to twoja strata. Bo czytać naprawdę warto.

Dlaczego wypadają włosy?

Dlaczego wypadają włosy?

Wiele osób spotyka się z uciążliwym problemem wypadania włosów. Przyczyn jest bardzo wiele. Tak więc dlaczego wypadają włosy?
Jedną z bardzo często spotykanych przyczyn nadmiernego wypadania włosów jest stres. Kiedy się bardzo denerwujemy, albo stresujemy to nasz organizm automatycznie staje się słabszy w każdym aspekcie. Jednym z konsekwencji takiego osłabienia organizmu jest właśnie wypadanie włosów. Tak więc szczególnie narażone na to są osoby, które każdego dnia są narażone na stres. Dlatego też bardzo ważne jest to, aby jeżeli tylko jest to możliwe, unikać sytuacji stresowych, które mogą wpłynąć na nas niekorzystnie. Często przyczyną występowania stresu jest nieodpowiednia praca, albo po prostu charakter. Niektórzy niewątpliwie przejmują się wszystkim znacznie bardziej, niż inni. To właśnie takie osoby są znacznie bardziej narażone na wypasanie włosów.
Ponadto niezwykle ogromne znaczenie przy wypadaniu włosów ma również stosowana dieta. Jeżeli nie odżywiamy się wystarczająco zdrowo i nie dostarczamy odpowiedniej ilości minerałów i witamin naszemu organizmowi, to ostatecznie może to skutkować właśnie wypadaniem włosów, a także innymi mało przyjemnymi konsekwencjami. Dlatego też tak ważne jest odpowiednie dostosowanie diety do nieustających potrzeb naszego organizmu. Bardzo ważne jest, aby każdego dnia jeść dużo warzyw i owoców, które są bogate w minerały i substancje odżywcze. Jeżeli jednak nie jesteśmy w stanie dostarczać odpowiedniej ilości witamin naszemu organizmowi wraz z pożywieniem, to powinniśmy zastanowić się nad przyjmowaniem suplementów diety w formie tabletek, albo w formie płynów również dostępnych w aptekach. Może to pomóc nam znacznie w odbudowaniu naszego organizmu. Takie suplementy są dostępne bez recepty niemalże w każdej aptece. Nie są one również zazwyczaj niczym drogim. Dlatego też każdy z pewnością będzie mógł sobie pozwolić na poniesienie takiego wydatku.
Warto również wiedzieć o tym, że przyjmowanie niektórych leków może również wpłynąć na znaczne wypadanie włosów. Często jest tak, że jeżeli jakiś lek pomaga nam na jedno, to niestety ale szkodzi na drugie. Jeżeli więc nie możemy znaleźć przyczyny wypadania naszych włosów, to warto zapoznać się z ulotkami leków, jakie przyjmujemy każdego dnia. Jeżeli więc okażę się, że jakiś lek posiada takie skutki uboczne, to warto skonsultować się z lekarzem w celu zamienienia takiego leku na inny, bardziej korzystny dla naszego organizmu. Jeżeli jednak nie jest to możliwe, to ważne jest samodzielne wzmacnianie struktury włosa. Należy w tym celu przyjmować bardzo wiele witamin, a także stosować specjalne, wysokiej jakości kosmetyki do włosów. Ich odpowiednia pielęgnacja może zahamować, albo zmniejszyć ilość włosów, które wypadają. Dobrze jest dopasować odpowiedni szampon, a także zarówno odżywkę bez spłukiwania, jak i ze spłukiwaniem. Niezwykle istotne jest również stosowanie specjalnego serum na końcówki. Wzmacnia ono końcówki, które są szczególnie podatne na łamanie się. Włosy wtedy tracą swoją długość.

Skąd w morzu tyle soli

Skąd w morzu tyle soli

W morzach i oceanach obecnej jest tyle soli, że gdyby wyłożyć ją całą na powierzchni lądów, to otrzymalibyśmy warstwę grubą na około 150 metrów, jest to w przybliżeniu 50-cio piętrowy blok.
Dlaczego morze jest słone? – to pytanie zadawano sobie od dawien dawna. Powstała nawet legenda o magicznym młynku, który umieszczony jest na dnie morza i stale się kręci wytwarzając tym samym wciąż to nowe pokłady soli, tym samym zasalając wodę.
Odkładając jednak tą bardzo ciekawą legendę na bok, do odpowiedzi na to pytanie warto posłużyć się odkryciami naukowymi.
Zasolenie w morzu wynika z wielu czynników, jednym z nich jest obecność i budowa skał oraz gleb. Wiele z nich zawiera w sobie chlorek sodu – ten sam, który znajduje się każdej domowej solniczce. Skały i gleby poprzez deszcze, oraz wody rzeczne rozpuszczają się i dostają do rzeki, która z kolei transportuje to wszystko do morza.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na zasolenie mórz jest skład mineralny znajdujący się w skorupie ziemskiej poniżej dna morza.Woda która dostaje się tam szczelinami, zostaje ponownie „wlana” do zbiornika wodnego głębinowymi gejzerami, ubogacona o rozpuszczone związki mineralne.
Osobisty udział w zasoleniu mórz mają wulkany, a dokładniej ich erupcje, w wyniku których do morza dostają się olbrzymie pokłady gorących skał, z których uwalniają się związki chemiczne. Kolejnym „słonym” czynnikiem jest wiatr, który zwiewa bezpośrednio do morza oraz do rzek drobiny substancji mineralnych.
Wiedząc już dlaczego morze jest słone, warto zastanowić się nad faktem, że morza i oceany są nieustannie słone mimo ciągłego dopływu słodkich wód i rzek. Głównym tego powodem jest obieg wody w przyrodzie. Morza i oceny mają olbrzymią powierzchnie, która jest stale ogrzewana przez promienie słoneczne, a to w konsekwencji sprawia, że woda wyparowuje pozostawiając sól w wodzie. Część soli jest wyprowadzana z wody w inny sposób np. w wyniku jej konsumpcji przez organizmy takie jak mięczaki czy skorupiaki. Część soli osiada na dnie ponieważ łączy się na z gliną, rożnymi substancjami z gleby czy nawet z popiołem wulkanicznym. Co ciekawe, mimo tych czynników zasolenie wód utrzymuje się na stałym poziomie, który wynosi 35 promili. Średnio w 1 kg wody oceanicznej znajdziemy 35 g soli. Jak widać, tempo dostawania się i wydostawania soli z mórz i oceanów można uznać za zrównoważony. Oczywiście istnieją na ziemi miejsca o mniejszym i większym stopniu zasolenia. Miejsca mniej zasolone to takie do których jest duży dopływ wód z rzek, mniejszy obszar powierzchni parowania, duże opady deszczów lub są w pobliżu topniejących lodowców, czasem o stopniu zasolenia decyduje pora roku. Z drugiej strony są te najbardziej zasolone. Najsławniejszymi z nich są Morze Czerwone i Zatoka Perska – są to obszary o dużym parowaniu z powierzchni.
Zasolenie w Morzu Martwym jest tak wielkie, że nie sposób się tam zanurzyć. Ma to także swoją konsekwencję, ponieważ w wyniku tak dużego zasolenia nie ma tam praktycznie żadnego życia organicznego.

Cykl menstruacyjny

Cykl menstruacyjny

Każda dziewczynka kiedyś dorasta i staje się kobietą. Jednym z momentów, które zwiastują jej przemianę jest pierwsza miesiączka. Czas jej nadejścia jest różny w zależności od rozwoju danej osoby Jedne dziewczyny dojrzewają znacznie szybciej niż ich rówieśniczki. Oznaką tego jest nie tylko menstruacja, ale też owłosienie na narządach płciowych czy pojawienie się piersi. Warto żeby dziewczynka w okresie przemian miała wsparcie w swojej mamie bądź otrzymała edukacje w szkole. Nauka o organizmie ludzkim powinna obejmować zakres nauki z biologii czy też przyrody. Tematami takimi powinni zajmować się też nauczyciele z przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie.
Po pewnym czasie okres staje się dla dziewczyny czymś powszechnym. Wie już doskonale, czym są podpaski bądź tampony. Czasem pojawiają się jednak problemy związane z menstruacją. Młode dziewczyny mogą zadawać sobie pytania typu: dlaczego spóźnia mi się okres, jeśli nie nadchodzi on zgodnie z wyznaczonym terminem. Warto bowiem prowadzić własny kalendarz menstruacyjny. Dziewczyna, a później kobieta wie dzięki temu kiedy spodziewać się krwawienia. Kalendarzyk pozwala też na wyliczenie i oznaczenie dni płodnych i niepłodnych. Wiedza taka przydaje się szczególnie kobietom, które rozpoczęły już współżycie ze swoim partnerem. Dni płodne to takie, w których prawdopodobieństwo zajścia w ciąże jest wysokie, a niepłodne szansę taką zmniejszają. Warto jednak pamiętać, że nie daje to gwarancji, a pewniejsze będzie zabezpieczanie się podczas stosunku. Najczęściej wybór pada na tabletki antykoncepcyjne bądź prezerwatywę. Wracając do tematu braku miesiączki, częstym powodem, dla którego spóźnia się okres jest zapłodnienie. Jeśli kobieta rzeczywiście jest w ciąży miesiączka nie pojawi się, a na potwierdzenie przypuszczeń warto wtedy zrobić test i udać się po potwierdzenie swojego stanu do lekarza ginekologa. Zdarzają się sytuacje, w których kobieta nie jest w ciąży, a mimo to ma problemy z nieregularnym okresem. Spóźnia się on długo bądź jest nazbyt częstym. Taki stan nie jest normalny, szczególnie wśród kobiet po 22 roku życia. U nastolatek stan taki zdarza się częściej i możliwe, że sytuacja ureguluje się z biegiem czasu sama. Jeśli kobieta jest jednak starsza, brak poprawy i nieregularności powinny skłonić ją do wizyty u ginekologa. Warto przedstawić mu swoje problemy i poddać się badaniu. Doświadczony lekarz sprawdzi czy kobieta nie choruje na żadną poważną chorobę. Czasem może okazać się, że rozwiązaniem problemu będą odpowiednio dobrane tabletki.
Wizyty u lekarza ginekologa powinny być zostać wpisane w kalendarz każdej kobiety. To jeden ze specjalistów, którego warto odwiedzać profilaktycznie, nawet gdy nic niepokojącego nie dzieje się w organizmie. Każdy człowiek powinien bowiem dbać o siebie, wykonując regularne badania. Inne obowiązkowe to morfologia z krwi. Często pobranie krwi i jej zbadanie pozwala wykryć wiele dolegliwości organizmu, które są niewidoczne gołym okiem. Badanie krwi warto wykonywać co najmniej raz na rok.

Problem z zajściem w ciążę

Problem z zajściem w ciążę

Ciąża to stan, który wbrew pozorom wcale nie tak łatwo osiągnąć. Wpływ na niepowodzenia może mieć wiele czynników, związanych zarówno z trybem życia jak i naszymi genetycznymi predyspozycjami. W ostatnich czasach coraz więcej kobiet styka się z tym problemem i zadaje sobie pytanie: „Dlaczego nie mogę zajść w ciążę?”

Jako najważniejsze czynniki, warto wykluczyć te, na które kobieta ma wpływ, czyli związane ze stylem życia.
Po pierwsze, warto przyjrzeć się poziomowi stresu jaki występuje w naszym życiu. Nie oszukujmy się, czasy, w których żyjemy dostarczają wielu źródeł stresowych reakcji. Wystarczy korek w drodze do pracy, nadmiar obowiązków domowych czy też nieporozumienie z partnerem. Organizm kobiety obciążony stresem nie sprzyja zajściu w ciążę, ponieważ rozwój dziecka skutkuje jeszcze większym jego obciążeniem.
Druga sprawa to ilość snu i odpoczynku. Nadwyrężane siły w czasie jednoczesnych starań o ciążę także mogą mieć negatywny wpływ na ich skuteczność. Przyszła mamo, pamiętaj o swoich ambicjach i celach – cały czas możesz się realizować, jednak nie zapominaj także o umiarze w pracy! Świat się nie zawali gdy na jakiś czas nieco zwolnisz tempo.
I to co wydaje się być oczywiste, jednak nie zawsze pamiętamy by zadać sobie pytanie: czy właściwie się odżywiam? Czy nie zaśmiecam swojego organizmu fast-foodami zamiast odżywiać się pełnowartościowymi posiłkami? Czy jem wystarczająco dużo? Tak podstawowe kwestie także mogą mieć wpływ na zajście w ciążę. W czasach gdy świat pędzi do przodu, często nie mamy głowy do planowania posiłków i pilnowania się racjonalnego żywienia, co potem przekłada się na nasze zdrowie i wszystkie aspekty z nim związane – również trudności w powiększaniu rodziny.
Poza tym, podczas planowania ciąży warto zrezygnować z wykorzystywanych używek. Picie kawy można zastąpić wersją bezkofeinową, słodzone napoje gazowane lepiej zamienić na wodę a o nikotynie nawet nie wspomnę – jasne jest jak niekorzystny wpływ wywierają na organizm.

Jeżeli powyższe rady są już zrealizowane, warto zastanowić się nad przyczynami innej natury, nad którymi nie ma się bezpośredniej kontroli. Przede wszystkim należy zasięgnąć porady lekarza specjalisty, który zleci odpowiednie badania, wykona wywiad medyczny i w ostateczności może skierować na leczenie niepłodności. Ten etap obejmuje także Twojego partnera, który również powinien zostać odpowiednio przebadany – przede wszystkim pod kątem jakości nasienia. Poza tym, ginekolog może też Wam pomóc ustalić dni, w których starania o ciążę dadzą największe prawdopodobieństwo na powodzenie. Taka wskazówka, oparta na szerokiej wiedzy medycznej, może okazać się niezwykle cenna.

Przyszła mamo, przede wszystkim jednak nie martw się na zapas, czasami na zajście w ciążę trzeba trochę poczekać. Zgodnie z zaleceniami ginekologów, sprawą badania niepłodności należy się zająć po około jednym roku nieudanych prób mimo intensywnych starań. Do tego czasu nie stresuj się każdym negatywnym wynikiem testów ciążowych, lecz nastaw się na kolejne próby ze spokojem – na pewno takie podejście pomoże osiągnąć lepszy efekt.