Jak spakować się do samolotu?

Jak spakować się do samolotu?

Podróże samolotem coraz bardziej zyskują na popularności i trudno obecnie znaleźć osobę, która nigdy nie miała okazji korzystać z tego środka transportu. W przeciwieństwie do wszelkich innych form podróżowania, to, co spakujemy do plecaka czy walizki, może zdecydować czy w ogóle uda nam się wyruszyć, więc warto szczególnie zadbać o swój bagaż.

Lecąc samolotem, możemy zabrać ze sobą dwa rodzaje bagażu: podręczny i rejestrowany. Bagaż podręczny to taki, który przysługuje każdemu pasażerowi, dokładne wytyczne są zależne od linii lotniczej, ale zazwyczaj jego waga nie powinna przekraczać dziesięciu kilogramów. Bagaż podręczny zazwyczaj możemy mieć ze sobą przez cały czas, ale w ciągu ostatnich kilku lat linie lotnicze zaczęły praktykować zabieranie większych walizek podczas wchodzenia do samolotu – takie bagaże trafiają do luku bagażowego, ale nie musimy za nie płacić dodatkowo. Dzięki temu, ograniczone zostaje nerwowe dopychanie walizek w niewielkich przestrzeniach ponad głowami pasażerów. Bagaż rejestrowany z kolei, to taki, który musimy wykupić przed podróżą, już podczas rezerwacji biletów, a jego oddanie do luku bagażowego samolotu będzie pierwszą czynnością, którą wykonamy na lotnisku. Dwa rodzaje bagażu różnią się więc między sobą tym, czy trzeba za nie płacić, zazwyczaj tym czy możemy mieć go ze sobą podczas podróży, a także zawartością.

Czego nie można mieć w bagażu podręcznym? Przede wszystkim, żadnych ostrych przedmiotów, które mogłyby potencjalnie zostać użyte do wyrządzenia krzywdy innym pasażerom – lub sprawić, że poczuliby się zagrożeni. Oznacza to, że w bagażu podręcznym nie mogą się znaleźć noże, młotki i wiatrówki, ale także nożyczki do paznokci czy pistolety na wodę o realistycznym wyglądzie. Jednym z najdziwniejszych wymagań, z jakimi się spotkamy, jest sposób przewożenia płynów. W bagażu podręcznym można przewozić płyny, więc jeśli nawet jest to jedyny, który zabieramy ze sobą w podróż, to nie grozi nam wyjazd bez szamponu i pasty do zębów. Nie zabierzemy jednak niczego do picia, bo limit objętości jest bardzo niewielki – jedna buteleczka może mieć maksymalnie 100 mililitrów. Wszystkie płyny w małych buteleczkach lub opakowaniach należy włożyć do przezroczystej kosmetyczki, którą będziemy musieli wyjąć z torby i odłożyć osobno podczas skanowania bagażu. Jedynym wyjątkiem od tej reguły są niemowlęta i jedzenie dla nich (często w formie płynnej, jak mleko modyfikowane, albo półpłynnej, jak zupki), które może zostać zabrane w bagażu podręcznym na pokład samolotu, pod warunkiem, że osoba opiekująca się dzieckiem spróbuje go przy celnikach. Warto pamiętać, że płyny to także produkty o konsystencji kremu czy nawet pomadki do ust.

W bagażu rejestrowanym płyny można przewozić bez ograniczeń.

Oczywiście, w żadnym z bagaży nie można przewozić substancji zakazanych w kraju, do którego jedziemy. Warto także pamiętać, że niektóre produkty, takie jak papierosy są objęte limitami ilościowymi i liczba opakowań, które możemy zabrać ze sobą jest ściśle ograniczona.

Odważnie żyć

Odważnie żyć

Życie pełne jest przeróżnych strachów…
Najwięcej zajmują strachy powstałe w naszej wyobraźni. Sporo zależy od poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie… Gdy go nie miałaś, rzeczy małe dla innych ludzi stanowią dla Ciebie prawdziwe wyzwanie!
Wewnętrzny krytyk powtarza „czego się boisz głupia” i szczerzy kły!
Są fobie społeczne, wtedy człowiek nie wychodzi z domu, wszystko załatwia za niego rodzina. Ty nie należysz do takich skrajnych przypadków! Inne pomniejsze strachy chodzą za tobą i utrudniają ci życie!
Czego się boisz głupia! Boisz się zabrać głos na spotkaniu biznesowym, gdy potrzebujesz, by twój projekt zyskał feedback od ludzi, którzy się na tym znają. Czego się boisz głupia? Jeśli się odważysz czeka cię nagroda! Sprawa ruszy dalej!
Stawanie przed publicznością? Wszystko przygotowane; notatki, slajdy, nagłośnienie! Pierwsze koty za płoty! Oddychaj i uśmiechaj się najpierw do siebie… Doskonale ci idzie, chociaż to twój pierwszy raz! Czynność powtarzana jest oswajana! Oswajasz się z publicznością gdy spokojnie oddychasz, patrzysz przed siebie pewnym spojrzeniem…Nie musisz patrzeć na twarze. Czego się boisz głupia? przecież Cię nie zjedzą! Patrz ponad głowami! Potem porwij ich swoją nadzwyczaj entuzjastyczną zapowiedzią niezwykłego gościa! Następnym razem pójdzie znacznie łatwiej… Następnym razem sama zrobisz wykład!
Wszystko zależy od Ciebie w tym życiu! Już nie boisz się iść na randkę z Pawłem czy Grześkiem bo wiesz, że to ty stawiasz granice, kiedy coś ci nie odpowiada. Czy pójdziesz do kina, czy zaliczysz surwiwal? Czasem takie wyzwania mogą pomóc pozbyć się gadającego w głowie głosu: Czego się boisz głupia? Gdy już będziesz na jakimś strasznym filmie, dajmy na to będzie to horror…niejednokrotnie powiesz sobie w duchu: spokojnie, czego się boisz głupia? To tylko film!
A co z obawami ma wspólnego polska scena kabaretowa?
„Czego sie boisz głupia? Czemu nie chcesz iść na całość?” – tak śpiewał Jan Kaczmarek w latach siedemdziesiątych. Satyryczne podejście do spraw damsko-męskich pokazuje, jak wtedy pojmowano kwestie seksu.
XXI wiek przyniósł swobodne podejście do relacji damsko-męskich! Środki antykoncepcyjne dają wolną rękę w realizowaniu miłości w wymiarze fizycznym. Teraz jest pewniej, że nie zajdziesz w ciąże… A jednak. Czego się boisz głupia? – jest niebezpiecznie i masz się naprawdę czego bać! Choroby przenoszone drogą płciową- HIV i inne mniej groźne paskudztwa! Sam sex jest zwieńczeniem udanej relacji. Czasem jest traktowany jako zwykły relaks, zwykła sprawa i dobra zabawa jak śpiewał Kaczmarek.
No cóż… nie idź do łóżka tylko dlatego, że nie chcesz zostać singielką! Rozwijaj się! Znajdź swoją pasję! Spędzaj czas ciekawie i ciesz się każdym słonecznym dniem! A może przygarnij kota albo psa i zaopiekuj się nim! Każda miłość okazana Wszechświatowi przyciągnie do ciebie miłość! Bo co dajesz to otrzymujesz! Wcale nie jesteś taka głupia! Po prostu – ostrożność nie jest głupotą, w momencie gdy nie chcesz związać się z pierwszą lepszą osobą!

Czego nie może jeść pies?

Czego nie może jeść pies?

Istnieją gatunki grzybów, które mimo, iż są trujące dla ludzi, to są rarytasem i urozmaiceniem diety dzikich zwierząt. Zawierają substancje niebezpieczne dla organizmu człowieka, lecz całkowicie neutralne dla układu pokarmowego leśnych zwierząt. Podobnie sprawa ma się z produktami spożywczymi, które konsumują ludzie. Niektóre z nich mogą okazać się niebezpieczne dla naszych pupili. Szczególnie często ofiarami niewiedzy właściciela stają się psy, ochoczo częstowane różnorakimi smakołykami. Jednak nie wszystkim, co według nas jest smaczne możemy się dzielić z czworonogami. Czego nie może jeść pies?
-Czekolada- ciężko oprzeć się maślanym oczkom naszego futrzaka, proszącego o kawałek czekolady, ale pod żadnym pozorem nie można mu jej dawać! Nawet niewielka jej ilość może doprowadzić do wymiotów lub biegunki oraz źle wpływa na psie serce. Z kolei większa dawka może doprowadzić do zgonu zwierzęcia.
-Winogrona/rodzynki -prowadzą one do silnych niestrawności oraz wymiotów i są absolutnie zakazane!
-Cebula i czosnek- zawierają toksyczną substancję, tiosiarczan sodu, która może doprowadzić do anemii.
-Pieprz- używanie go w nadmiarze może prowadzić do niewydolności nerek naszego psa.
-Sól- używanie dużej ilości soli w diecie naszego pupila jest zdecydowanie niewskazane.
-Przyprawy- nie można stosować ich wcale, poza symbolicznym dodatkiem soli.
-Brokuły- spożycie przez psa owego warzywa może prowadzić do dużych niestrawności.
-Wątróbka- nie jest ona bardzo szkodliwa, lecz powinna być podawana zwierzęciu sporadycznie.
-Surowe jajka- istnieje ryzyko zarażenia psa sallmonellą, poza tym białko zawiera pewną substancję-awidynę. Niszczy ona biotynę, niezbędną dla z prawidłowego wzrostu i zdrowego wyglądu sierści psa.
-Produkty mleczne-zawierają dużą ilość tłuszczu, nie są zdrowe dla naszego pupila.
-Produkty pochodzenia mleczarskiego i mleko- pies po okresie szczenięcym traci enzym zwany laktamazą, który jest odpowiedzialny za rozkład laktozy, głównego cukru mleka. Objawami nietolerancji są luźne stolce tudzież biegunka. Tak, zdarzają się przypadki, w których pies do końca swoich dni zachowuje zdolność trawienia laktozy, lecz jest to raczej rzadko spotykana zdolność.
-Alkohol- nawet niewielka ilość napoju alkoholowego może wywołać wymioty, śpiączkę, problemy z oddychaniem… Zaś niewiele większa doza tego zabójczego płynu zabija.
-Kawa- kofeina jest bardzo szkodliwa dla psów, dlatego nie można podawać im również herbaty czy kakao.
-Surowe ryby- zawierają rimetyloaminę, może ona doprowadzić do bardzo silnej anemii.
-Grzyby- nawet te jadalne, są ciężkostrawne, dlatego zakłócają pracę żołądka. Źle wpływają na pracę układu nerwowego, nerek i serca futrzaka.
Awokado – zawiera substancję zwaną persin, która jest mocno trująca dla zwierząt. Zjedzenie tego owocu wywołuje u pupila wymioty i biegunkę, skutkując zapaleniem gruczołu mlekowego, uszkodzeniem mięśnia sercowego, zaburzeniami krążenia i oddychania.
Wiedza o szkodliwych produktach spożywczych z pewnością przyda się właścicielom psów.

Czego ty właściwie chcesz?

Czego ty właściwie chcesz?

Prawie każdemu z nas zadano kiedyś pytanie – czego chcesz? Albo sami zadaliśmy sobie to pytanie. Wydaje się to błahostką, ale gdy próbujemy odpowiedzieć na nie… zaczynają się schody. Okazuje się to jednym z najtrudniejszych pytań jakie nam w życiu zadano. Bo tak właściwie to czego chcemy?
Chcemy pieniędzy? Pieniądze podobno szczęścia nie dają, ale wiele w życiu jednak ułatwiają. Ale czy to jest cel naszego życia? już bardziej chyba wydawanie tych pieniędzy, ale czy na prawdę staniemy się szczęśliwi jeśli będziemy mogli kupić wszystko? Mając wszystko tracimy możliwość marzenia o czymś. Więc ciężko stwierdzić czy pieniądze są tym, czego chcemy w życiu.
A może chcesz właśnie spełniać marzenia? Zostać tym kim marzyłeś od dziecka, czy to jest sprawa, dla której warto żyć i podporządkować jej wszystko? Człowiek bez marzeń byłby pusty, nie miałby motywacji do działania, a więc prawdopodobnie to może być to, czego chcemy.
To może chcemy jeszcze sławy i rozgłosu? Stać się idolem wielu ludzi i być powszechnie lubianym i poważanym. Jednak ilu ludzi sławnych i z pozoru (mogłoby się wydawać) szczęśliwych popełniło już samobójstwo? Czy na prawdę sława jest tym czego chcemy. Kiedy już ktoś staje się sławny to zaczyna tęsknić za życiem prywatnym, ponieważ teraz wszystko co robi, jest już publiczne. Paparazzi chodzą za nim, robią zdjęcia, a gazety, radio, telewizja na okrągło się wtrącają. Nie wiadomo czy to właśnie to, czego potrzebujemy, nie każdemu takie życie może odpowiadać.
No to może miłości? Tego z pewnością chce każdy z nas, zarówno ci, którzy mówią o tym otwarcie, jak i ci, którzy się zarzekają, że nie szukają miłości. Znalezienie drugiej osoby, która nas rozumie i wspiera, a przede wszystkim kocha bezgranicznie jest tym, czego chce każdy z nas. W dodatku założenie rodziny dla większości z nas jest czymś wyjątkowym. Rodzina może stać się najważniejszą wartością naszego życia i jego sensem. Możemy więc zaryzykować tezę, że właśnie ona oprócz spełniania marzeń jest tym czego chcemy.
Może po prostu chcesz być dobrym człowiekiem? Jest to szlachetna idea, która może stworzyć kręgosłup moralny na całe życie, a ty sam możesz stać się wzorem dla wielu osób. Postępując zawsze etycznie i sprawiedliwie możesz stać się lekarstwem na epidemię zaniku człowieczeństwa w dzisiejszych czasach. Mogłaby być to forma poświęcenia się dla całego społeczeństwa i pokazanie, że można żyć zgodnie z normami moralnymi. Wówczas stalibyśmy się współczesnymi świętymi, a życie podporządkowali społeczeństwu.
Zadając sobie pytanie – czego chcesz? – zajrzyj w głąb siebie i spróbuj zobrazować swoje marzenia. Następnie zacznij działać aby je spełnić. Chwytaj życie pełnymi garściami i nie popadaj w kompleksy, a przekonasz się czego tak na prawdę chcesz. Zanim wpadniesz na to, o co ci chodzi w życiu, musisz przebyć długą drogę, ale w końcu zobaczysz coś, co będzie powodowało, że będziesz chciał po prostu żyć. Jest to kwestia całkowicie subiektywna i może marzenia staną się sensem twojego życia, a może rodzina lub poświęcenie się dla innych.

Czego unikać w ciąży?

Czego unikać w ciąży?

Chyba każdy z nas, będąc dzieckiem, bawił się w dorosłych ludzi, prawda? Bycie dorosłym każdemu dziecku wydaje się wielką frajdą. W końcu dorosłemu wolno wszystko, a dziecku nie wolno nic, a ponadto musi podporządkować się woli dorosłych. Przynajmniej mniej więcej tak wygląda to z perspektywy tych najmniejszych. Jako dzieci nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile swojego cennego czasu poświęcają nam nasi rodzice, ile musieli się wyrzec, aby nam było jak najlepiej. Często nie potrafimy tego docenić nawet jako dorośli. Wielu z nas zapewne uważa, że kiedy było się dzieckiem, rodzice mogli poświęcać mu nieco więcej uwagi, częściej się z nim bawić, wysłuchać kiedy miało się coś do opowiedzenia.
To zawsze matkę uważa się za osobę, która robi dla dziecka więcej, za osobę która z tym dzieckiem wiąże silniejszą więź. Skąd się wzięło takie myślenie? Chyba stąd, że to matka przez dziewięć miesięcy musi nosić w swoim brzuchu dziecko, potem je urodzić i karmić piersią. Mama jest pierwszą osobą, z którą dziecko się wiąże. W końcu było w niej przez dziewięć miesięcy, prawda? Być może to nieco krzywdzące dla ojców, że to właśnie matce przypisuje się tę pierwszą silną więź z dzieckiem, ale chyba żaden pan temu nie zaprzeczy? Ojcowie też budują silne więzi ze swymi dziećmi, często okazuje się nawet, że mają lepsze podejście do dzieci, że lepiej je rozumieją, świetnie się z nimi bawią, a dzieci oczywiście uwielbiają swoich ojców.
Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego podczas ciąży rodzi się silna wieź matki z dzieckiem, weź pod uwagę wszystkie możliwe aspekty. Pomijając już pierwszy kontakt z rodzicem po narodzinach, karmienie piersią, warto wziąć pod uwagę też to, że to z reguły matka zostaje w domu, by opiekować się dzieckiem i je wychowywać, a ojcowie dbają o to, by utrzymać swoją rodzinę. Ale warto też pomyśleć o tym, co się dzieje z relacjami matka-dziecko podczas ciąży. Na przykład o tym, czego nie wolno robić w ciąży, żeby nie zaszkodzić dziecku. Te dziewięć miesięcy trwania ciąży to dla matki okres prawdziwych wyrzeczeń, rezygnacji z nałogów, z niezdrowego odżywiania się (co akurat nie tylko dziecku wyjdzie na dobre, ale także matce). Niektóre przyszłe mamy muszą ograniczyć wyjścia, jeżeli wcześniej lubiły co chwilę wychodzić na dyskoteki. Jeżeli ciąża jest zagrożona, wiąże się to z dodatkowymi wyrzeczeniami, bo taka osoba musi szczególnie o siebie dbać, uważać na to, by nie oddawać się dużemu wysiłkowi fizycznemu.
Jeżeli planujesz dziecko i jesteś kobietą, to przygotuj się na dziewięć miesięcy pełnych niesamowitych wrażeń. Jedne kobiety znoszą to lekko, drugie trochę ciężej. Do którejkolwiek grupy się będziesz zaliczać, pamiętaj o tym, że dać komuś życie to niesamowite uczucie, warte tego wszystkiego, przez co trzeba przejść w ciągu tych dziewięciu miesięcy trwania ciąży, a także później, kiedy dziecko rośnie, kiedy rosną mu ząbki, kiedy pójdzie do szkoły, kiedy zacznie dorastać. Któregoś dnia twoje dziecko będzie miało własne dziecko, a mieć wnuka to też marzenie wielu.

Poczucie pustki

Poczucie pustki

Chyba niezaprzeczalną prawdą jest fakt, że każdy z nas chce żyć w pełni szczęścia, prawda? Choć pełnia szczęścia może być niekiedy nieco inaczej rozumiana przez każdego z nas. Dla jednego pełnia szczęścia może oznaczać możliwość obejrzenia odcinka ulubionego serialu z ukochanym bądź ukochaną, z lampką wina i czymś słodkim do przegryzienia, dla drugiego mogą to być dwutygodniowe wakacje za granicą nad morzem spędzone w ekskluzywnym hotelu, gdzie niestety ceny posiłków przekraczają budżet wielu statystycznych osób, a dla jeszcze innego może to być fakt, że mógł zasnąć czysty, z pełnym żołądkiem, we własnym mieszkaniu i z ukochaną osobą tuż obok oraz fakt, że tego ranka się obudził, by znów móc przeżyć kolejny dzień. Te proste przykłady idealnie pokazują to, jak dla różnych osób różnie może być rozumiane szczęście. Jedni praktycznie w ogóle nie odczuwają szczęścia, choć takich ludzi nie jest za wiele. Jak myślisz, co można zrobić, by poczuć się choć nieco szczęśliwszym? By poczuć przypływ pewności siebie, jeżeli do tej pory jej brakowało? By zrozumieć to, jak działają relacje międzyludzkie i móc się do nich dostosować, by nie czuć się więcej samotnym? Możliwe, że wielu ludzi, którzy nie uważają się za szczęśliwych, tylko ciągle odczuwają brak szczęścia, pewnie uważają siebie za nieco gorszych od innych. Albo wręcz przeciwnie – za lepszych od innych. Poczucie, że jest się najlepszym, a inni są od nas gorsi, może nas prowadzić do dużego nieszczęścia, ponieważ z całą pewnością ludzie odczują to, jaki mniej więcej mamy do nich stosunek i się od nas odwrócą. A po drugie my sami nie będziemy się chcieli zadawać z „gorszymi” od nas i nim tamci zdążą odwrócić się od nas, to my odwrócimy się od nich. Skupmy się jednak na pierwszej grupie ludzi – tych, którzy uważają się za nieco gorszych. Taki człowiek z całą pewnością zadaje sobie pytanie, w którym pyta siebie czego wciąż mi brak, czego nie mam ja a co mają inni? Te pytania biorą się zapewne z poczucia pustki, jakby wszyscy ludzie mieli tę pustkę czymś zapełnioną. Może jakąś emocją, cechą charakteru albo jeszcze czymś innym, czymś czego my nie potrafimy pojąć i czego nigdy nie będziemy mieli. I to jest właśnie ogromny błąd, jaki niestety popełnia wielu z nas. Często bowiem przyjmujemy los taki jaki jest, zakładając, że tak właśnie musi być i że to z nami jest coś nie tak, więc ludzie mają pełne prawo, by dziwnie na nas patrzyć. Otóż nie. Musisz mieć na uwadze fakt, że wszystko da się w sobie wypracować. Ludzie kierowani przez psychologów lub psychiatrów potrafią pozbyć się depresji, lęków, natręctw, stresu i innych rzeczy, które spędzają im sen z powiek. W zamian tego mogą nabyć pewności siebie, wiary we własne umiejętności czy też po prostu nauczą się, jak olewać niektóre sprawy, jak cieszyć się drobnostkami, jak rozmawiać z ludźmi, aby oni nas dobrze rozumieli i aby czuli, że jesteśmy dobrym partnerem do rozmów. Jeżeli uważasz, że czegoś ci brakuje, zrób coś z tym. Pomyśl o tym, co to może być i zmień to!

Naturalne sposoby walki z komarami

Naturalne sposoby walki z komarami

Lato. Chociaż zbliża się do końca, to jeszcze nikt z nas nie myśli o jesieni. Nadal słońce świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami (cytat z tekstu piosenki: Sami – Lato 2010 ), w dalszym ciągu wychodzimy nad wodę się pokąpać, wyciągamy piłkę plażową i kopiemy nią ze znajomymi i zabawa mogła by się nigdy nie kończyć. Aczkolwiek jest coś, co bardzo przeszkadza, zwłaszcza wieczorami, kiedy słońce już zachodzi, wstaje noc i coś małego zaczyna latać koło nas. Gdyby tylko latało, to jeszcze pół biedy, ale gdy już usiądzie na nas, to po chwili czujemy, że wbija się w nas mała szpilka i coś z nas wysysa. Znacie to nieprzyjemne uczucie? Zgadza się – komary, te krwiożercze, wnerwiające bestie potrafią zepsuć nawet najlepiej zapowiadające się ognisko. Jak sobie z nimi radzić? Czego nie lubią komary?

Nie musimy w tym celu kupować aerozolów w sprayu, ponieważ istnieją naturalne sposoby walki z tymi mutantami. Jednakże zanim podamy którykolwiek z nich, warto zwrócić uwagę, że nie każda osoba tak samo przyciąga komary. Można odnieść wrażenie, że jedni są magnesem na nie, a inni zdają się być niezauważalni. Dlaczego tak się dzieje? Wpływ na to może mieć twoja grupa krwi. Naukowcy udowodnili, że osoby z grupą krwi 0 są dwukrotnie bardziej atrakcyjne dla komarów, niż osoby z grupą krwi A.

Jak zostało wspomniane wcześniej istnieją naturalne bronie przeznaczone do walki z tymi bzyczącymi mordercami. Wśród naturalnych metod stosuje się olejki eteryczne. Przykładowo: olejek goździkowy, paczulowy, czy eukaliptusowy odstraszają komary. Są one skuteczne, jednakże trzeba uważać, ponieważ są niebezpieczne dla naszego zdrowia. Pod żadnym pozorem nie należy nakładać ich na skórę. Stosowanie ich również nie jest zalecane dla kobiet w ciąży oraz dla dzieci poniżej trzeciego roku życia.

Zatem cóż można dla nich polecić? Wybierać ubrania w odpowiednich kolorach. Okazuje się, że komary w ciemności z łatwością dostrzegają ubrania w ciemnym kolorze, natomiast mają problem z jasnymi. Jeśli wybierzemy każdy, oprócz żółtego, pomarańczowego i różowego, wtedy mamy szansę, że owady nas nie zauważą (pralka nam to później wybaczy).

Aczkolwiek okazuje się, że równie skuteczną bronią na komary jest … cebula. Dokładnie ta sama cebula, przy której krojeniu momentalnie płaczemy. Wystarczy posmarować się nią i komary omijają nas z daleka. Oczywiście również ma swój czas działania i jeśli nas jakiś komar ugryzie i powstanie bąbel, to wystarczy go posmarować cebulą i tak szybko jak się pojawił, tak szybko zniknie. W tym wypadku „CebulaDeal” może się okazać skuteczną bronią w walce z hordą krwiolubnych komarów.

Jakie są jeszcze inne naturalne metody na komary? Pewnie wielu z was korzysta ze sprayów przeznaczonych na nie, ale nie dla każdego są one odpowiednie. Choć o tym nie wiemy, to możemy być uczuleni na składniki w nich się znajdujące. Oprócz wspomnianych w artykule olejków eterycznych i cebuli warto spróbować: liści pomidorów, lawendy, albo kopru włoskiego. Jeśli wiecie, że dzisiaj pójdziecie na ognisko nie stosujcie perfumów, bo to działa jak magnes na komary.

A jakie są wasze sposoby walki z bzyczącymi insektami?

Jak walczyć z pchłami?

Jak walczyć z pchłami?

Niezaprzeczalną prawdą jest fakt, że ludzie lubią zwierzęta. Zwierzęta towarzyszyły ludziom od niepamiętnych czasów, jeżeli wniknąć głębiej w temat, to zwierzęta żyły nawet wtedy, kiedy gatunek ludzi jeszcze nie powstał. Ale skupmy się teraz na zwierzętach domowych. Pewnie na słowo „zwierzęta domowe” każdemu z nas nasuwa się myśl: kot, pies, chomik, świnka morska, rybki, papuga. Choć niektórzy w domu trzymają też węże czy pająki. Jednak najczęściej w domu trzymamy dwa pierwsze wymienione zwierzęta, czyli psy i koty. Zdawałoby się, że wszyscy uwielbiają te zwierzaki, ale są wyjątki, bowiem niektórzy nie chcą mieć żadnych zwierzaków w swoim mieszkaniu. Być może nawet lubią te zwierzaki, ale nie ścierpią tego, co może się z nimi wiązać. Chyba wielu posiadaczy zwierzaczków z sierścią powoli domyśla się o co może chodzić. Oczywiście o małe, nieprzyjemne owady, które żyją w sierści naszych zwierzaków, żerując ich krwią i – o zgrozo – gryzących także ludzi. Chodzi o pchły. O tym myślałeś?
Żeby uniknąć rozprzestrzeniania się pcheł na naszym zwierzaku trzeba odpowiednio zadbać o jego higienę, Możemy – na przykład – zaserwować naszemu pieskowi czy kotkowi kąpiel (którą szczególnie kotki tak bardzo „uwielbiają”, że aż chlapią na każdą stronę) z szamponem przeciw pchłom. Trzeba oczywiście dbać o regularne kąpiele. Innym sposobem może być kupienie naszemu pupilowi odpowiedniej obroży, która nie dość że odstrasza pchły, to działa także przeciw kleszczom, co jest bardzo przydatne, w końcu chyba nikt nie chce, żeby jego zwierzak był gryziony przez kleszcze. Przecież sami nie chcemy by kleszcze nas atakowały, bo nie dość, że nie jest to zbyt przyjemny widok, to jeszcze przecież kleszcze roznoszą choroby, jak powszechnie znana borelioza. Innym sposobem na pchły u pupila jest odrobaczenie. Jeżeli chcemy odrobaczyć naszego zwierzaka, trzeba udać się do weterynarza, by zakupić odpowiednie preparaty, na przykład tabletki.
Jednak co zrobić wtedy, kiedy pchły przeskoczyły z naszego czworonożnego przyjaciela i zadomowiły się – na przykład – w naszej sypialni, gryząc nas niemiłosiernie? Pierwszą rzeczą, którą powinniśmy wtedy zrobić, to dowiedzieć się, czego nie lubią pchły, aby jak najszybciej się ich pozbyć. Pchły podobno nie lubią silnych aromatów, na przykład mięty. Dlatego, jeżeli masz dostęp do mięty, warto sprawić, by dane pomieszczenie dobrze nasączyć jej zapachem. Pchły lubią przesiadywać w ciemniejszych miejscach, dlatego ich „siedziby” powinniśmy szukać w różnych szparach – na przykład między listwą a ścianą. Pchły mogą także znajdować się w dywanach czy kocach. Warto więc dokładnie odkurzyć całe pomieszczenie wraz z kanapą czy z łóżkiem. Dbać o regularne sprzątanie, prać pościel. Jeżeli to nie pomoże, powinniśmy sięgnąć po specjalne preparaty, które powinny okazać się skuteczne w walce człowieka kontra pchła.
Jedynym pocieszeniem jest fakt, że pchły nie „mieszkają” na człowieku tak jak na zwierzętach. Na ciele człowieka będą jedynie przez chwilę, a potem uciekną.

Życzenia dla ukochanej

Życzenia dla ukochanej

Uczucia ludzkie, jakże nieodłączny element życia i sensu. Są one motorem napędowym i motywacją do działania. Miłość, to priorytetowy element budujący uczuciowy związek pomiędzy obojgiem płci. Wydawałoby się, że gdy ów element wypełnia w całości sferę związku, wszystko pozostałe jest w tym zawarte. Bo czego można życzyć wybrance serca, gdy ofiarowało jej się najważniejszy z życiowych skarbów? Realia codzienności przynoszą jednak mnóstwo zaskakujących korekt. Nie wszystka płeć piękna żywi się wyłącznie spełnionym w uczuciach marzycielskim sercem kochanka. Ekonomia potrafi sprowadzić na ziemię niejednego marzyciela. Jeden jest ukochany, ale wielu znajomych, zwanych wydatkami. Banalne lecz prawdziwe. Samą miłością nie opłaci się kosztów życia. Czynsz, media, abonament komórkowy i kilka innych. Być może spłata jednego lub kilku kredytów w banku. Jedzenie, to już podstawowy wymóg. A reszta? Kobieta piękną być powinna, zatem kosmetyki i inne czynności upiększające są nieodłączne. Czasy wydają się coraz lepsze. Wzrost gospodarczy, widoczny z miesiąca na miesiąc, przekłada się na coraz lepsze pensje. Inteligencja, talent i pracowitość, wszakże leżą w męskiej naturze. Nie wydaje się zatem, by można było napotkać na większe trudności, by zapracować na wszelkie życiowe wydatki i potrzeby. Nie tylko ukochanej, ale i własne. Męskie potrzeby mieszczą się w granicach przyzwoitych – proste jedzenie, kilka piw dziennie i może jeszcze jakieś niezbyt kosztowne pasje, jak na przykład bilety na mecze piłki nożnej. Dobrze byłoby jednak w przyszłościowym corocznym budżecie uwzględnić również plany urlopowe i spędzenie wakacyjnego czasu wspólnie. Ojczyste krajobrazy potrafią już razić monotonią. Wszak coroczne podziwianie fal morza bałtyckiego może w końcu doprowadzić do poczucia nudy a nawet frustracji. Szeroki wybór ofert przeróżnych biur podróży zaczyna kusić perspektywą odkrycia nieznanych egzotycznych zakątków świata. Zauroczeni pejzażami tychże krain, oglądanych z perspektywy monitora komputera, coraz bardziej zaczynamy podniecać się myślą, że istnieje realistyczna nadzieja na doświadczenie ich piękna w naturze. Jakże intrygujące i tajemnicze wydają się odległe kraje azjatyckie. Oprócz doświadczeń wizualnych, spotkanie się z tak egzotyczną kulturą stanowić będzie z pewnością głębokie przeżycie, niezwykłe doświadczenie i wspomnienia pozostające w pamięci i sercach na lata. Dodatkową zachętą i niepohamowaną pokusą będzie również popróbowanie smaków ostrych i aromatycznych dań, z których słyną krainy orientalne. Skonkretyzowanie planów w wyborze miejsca urlopowego szaleństwa zajmuje sporo czasu. Jakby nie było, stajemy być może przed zrealizowaniem podróży naszego życia. Trzeba spokojnie i powoli przemyśleć różne warianty, by dokonać najlepszego wyboru. Różnice gustów i zdań w każdej kwestii pozostają po stronie racji ukochanej. Niezdecydowanie jednak sprawia, iż czynnik czasu zaczyna odgrywać coraz większą rolę, gdyż urlop coraz bliżej. Decyzja zapada. Teraz pozostaje tylko załatwić kredyt w banku.

Początki gry w golfa

Początki gry w golfa

Nowy sezon golfowy nadchodzi wielkimi krokami. Już pora wyciągnąć z szafy zakurzone kije i zrzucić ciepłe, zimowe rękawiczki. O czym warto pamiętać podczas pierwszych wizyt na polu? Z pomocą nadchodzą pomysły, jak poradzić sobie na początku nowego sezonu. Początkującym z pewnością przyda się kilka rad zarówno w kwestii sprzętu jak i wyboru pola golfowego.
Pamiętaj, że to czego szukasz może znajdować się w zasięgu wzroku. Na początku swojej przygody z golfem nie warto inwestować w kosztowny sprzęt. Najpierw warto dowiedzieć się, czy ten sport w ogóle przypadnie nam do gustu. Nie ma potrzeby marnować pieniędzy, jeśli po kilku pierwszych treningach entuzjazm opadnie, a my rzucimy kij golfowy w kąt szafy. Oczywiście, jeśli sprawę mamy już dobrze przemyślaną, za sobą kilka wyjść na pole, wtedy można kupić sobie coś swojego wyższej jakości. Jednak dla całkiem początkujących być może najlepszym sposobem będzie wypożyczenie sprzętu. W wypożyczalni pan ekspedient doradzi nam jaki kij wybrać i dostosuje akcesoria do naszych potrzeb. Pozbędziemy się konieczności przeglądania poradników internetowych związanych z zakupem sprzętu do grania golfa.
Drugim nie mniej ważnym elementem jest wybór pola golfowego. Najlepsze jest takie o dużej powierzchni. W związku z tym mieszkańcy małych miast mogą nie mieć wielkiego pola do manewru. Pola golfowe nie znajdują się na każdym osiedlu i nie są tak popularne jak chociażby baseny. Ich stworzenie i utrzymanie kosztuje właścicieli wiele tysięcy złotych. Utrzymanie ich w dobrym stanie to dodatkowy koszt. Dlatego też nie każdy może sobie pozwolić na prowadzenie takiego biznesu. Nie mniej jednak w większych miejscowościach można spotkać się z kilkoma polami. Wówczas należy zdecydować, na którym chcemy stawiać swoje pierwsze kroki. Najlepiej kierować się tutaj instruktorami. Znaleźć takiego, który zechce nas uczyć. Dobry instruktor powinien charakteryzować się dużą dozą cierpliwości. Początkujący golfista będzie popełniać błędy i osoba, która nie jest na to przygotowana może krzyczeć i się denerwować. Opanowanie to klucz do bycia dobrym nauczycielem. Nawet, gdy ktoś nie robi widocznych postępów trzeba tłumaczyć po kilka razy, tylko w ten sposób amatorzy są w stanie stać się profesjonalistami. Nikt nie urodził się przecież jako idealny gracz w żadnej dziedzinie sportu. Nauka to nieodłączny element życia każdego człowieka. Popełnianie błędów jest jej elementem koniecznym i dzięki temu posuwamy się naprzód. Właśnie dlatego cierpliwy instruktor to skarb. Nie należy zapominać też o jego doświadczeniu. Im większe, tym lepiej. I tym większa szansa, że zna się na rzeczy i dobrze poprowadzi nasz kurs.
Kiedy mamy wybrane pole golfowe, instruktora i zapewniony sprzęt, możemy wyruszać na pierwszą lekcję. Należy pamiętać, że nie od razu Rzym zbudowano i na początku może iść opornie. Nie można się jednak poddawać. Aby dojść do perfekcji, nie raz potrzeba lat treningu. Ale tylko w ten sposób jesteśmy w stanie stać się najlepsi w danej dziedzinie.